Monday, October 12, 2009


Wieczór to słuchanie rozmów o wielkim świecie – Amerykanie, których tu dużo, kończyli takie uniwersytety, że gdyby zebrać je razem, to pewnie wyszłoby z tego „top 10”. Harvard, Yale, MIT…a to jakiś kolega z klasy pracował w gabinecie Kofiego Anana, a to inna koleżanka założyła NGO w Rwandzie przy ministerstwie sprawiedliwości…naprawdę mi się to w głowie nie mieści…

Fajnie, że można z nimi też normalnie pograć w rzutki (darts).

No comments:

Post a Comment