Saturday, October 24, 2009

New College

Wracając z obiadu w Merton postanowiłem się zgubić w maleńkim centrum Oxfordu, wybierając drogę na ślepo. Kierowałem kroki w te uliczki, których jeszcze nie znałem. I zgubiłem się, bo nagle wyrosły przede mną wrota college’u, którego wcześniej nie widziałem. Porter powiedział, że to New College i pokierował do dwóch miejsc, które każdy chce zobaczyć: kaplicy i jadalni. Kaplica zadziwiła mnie i zachwyciła, jest jedną z ładniejszych, jakie dotychczas widziałem w Oxfordzie. Strzeliste gotyckie okna, ściśnięte stały w szeregach wypełniając wysokie kamienne ściany. Rzędy świeczek (w plastikowych tubach, pewnie ze względu na przepisy przeciwpożarowe…) pokrywały całą długość drewnianych ław. Na zewnątrz rozciągał się kwadratowy trawiasty skwer, otoczony ze wszystkich stron krużgankami, skąd spoglądali zaklęci w kamień zasłużeni absolwenci. Połowa trawnika skryta jest w cieniu pod rozłożystą koroną ogromnego drzewa i stoi tam tylko malutka drewniana ławka. Ile pokoleń widziały już te mury? Ilu studentów wspinało się na to drzewo albo szukało ciszy i spokoju pod jego liśćmi? W tych murach, jak w słojach drzewa, zapisana jest niewidzialna historia: były tu, kiedy w Anglii szalała wojna domowa, kiedy Henryk VIII powiedział papieżowi „veto” i kasował zakony, spoglądały, jak karczowano drzewa na potrzeby rewolucji przemysłowej, jak budowały się pierwsze fabryki, a całe państwo rosło w siłę. A teraz milczą. Ale mimo to nie można uciec od ogromnego ciężaru historii, lat i wieków, które ludzka historia zaklęła w tym miejscu.

4 comments:

  1. Kolejny piękny, obrazowy opis Oxfordu. Małe sprostowanie: rewolucja przemysłowa nie potrzebowała drewna, gdyż przełom polegał na wprowadzeniu węgla kamiennego przez Abrahama Darby.Wszystko inne wspaniałe.

    ReplyDelete
  2. Drzewa wykarczowano dla rewolucji, ale nie przemysłowej.
    Hasła wywoławcze: proces grodzeń, owce, XVII wiek.

    ReplyDelete
  3. A jak daleko jest z Twojej uczelni do przejścia przez jezdnię na Abbey Road w Liverpoolu ?

    ReplyDelete
  4. Ja pamiętam, że drewno w dużej ilości było potrzebne do budowy chodników w gwałtownie rosnącej liczbie kopalń, więc pewnie też trochę karczowano. To drzewo w Oxfordzie się jakoś uchowało...

    ReplyDelete