Tuesday, February 16, 2010

Sobota w Londynie - bis

Londyn. Przeddzień Walentynek i wilija Chińskiego Nowego Roku. A tu prawie nic. Zdjęciowo, się znaczy. Udało mi się zebrać kilkanaście fotografii w coś na kształt opowieści:


http://picasaweb.google.com/gitano.de.sacromonte/LoveForSaleValentineSDayLondon#


Na West Endzie jest mnóstwo teatrów i kin, które grają przeróżne filmy i spektakle. Wśród nich jest jeden szczególny, wystawiany niemal codziennie od 26 lat – musical Nędznicy.

Nię sądzę, żeby słowa mogły dobrze oddać nastrój i treść przedstawienia, ale jeśli jeśli chcecie bliżej zapoznać się z dramatem nawróconego skazańca z Rewolucją Francuską w tle, najlepiej sięgnąć po oryginał napisany przez Victora Hugo. Osobiście uważam, że to nie tylko najlepszy musical, jaki obecnie* można zobaczyć z Londynie, ale też jeden ze wspanialszych dramatów, z jakimi się zetknąłem. Myślę, że pod względem treści mógłby śmiało stanąć przeciwko Antygonie czy Hamletowi, zaś pod względem formy (chociaż nie „klasycznej”) dorównuje takim operom jak „Carmen” czy „Traviata”. Do Nędzników można powracać wciąż na nowo i za każdym razem przeżywać spektakl tak mocno, jak za pierwszym razem.


Dla chętnych kilka najlepszych utworów:

*Podobno „Cats” były fenomenalne, ale niestety już się ich nie wystawia.

2 comments:

  1. Jeszcze w uszach brzmi muzyka.
    Będąc w Londynie KONIECZNIE trzeba to zobaczyć, choć cena biletu mogłaby być bardziej przyjazna.

    ReplyDelete
  2. Zdjęcia czarno - białe mają coś w sobie. I te - niektóre świetne - u ubiegłej soboty z Londynu, również. Nawet pogoda bardziej odpowiadała zdjęciom czarno białym. Ale już wiem czego mi w akurat tych ujęciach ( 14.02 Valentines' Day ) brakuje. Koloru !

    ReplyDelete