Nie ma to jak dobrze zacząć tydzień – myślałem, idąc na poranny wykład. Coś jednak było nie w porządku (i nie chodzi o to, że wyjątkowo byłem na czas). Na sali wykładowej siedział tylko Raoul.
Byliśmy jednymi z nielicznych, którzy nie wiedzieli o zmianie planu na ten tydzień. Ale cóż – do domu nie mam daleko, a mały spacer po śniadaniu jeszcze nikomu nie zaszkodził…
A jak w tej chwili wygląda Twój plan (godzinowo)?
ReplyDelete