Każdego wieczoru, zapalając zapałkę, czuję się napiętnowany publicznym zgorszeniem i toną przepisów przeciwpożarowych, które obejmują każdy centymetr mojego pokoju. Czujnik dymu zakleiłem siatką z Tesco, świeczkę gaszę przy otwartym oknie, żeby pozbyć się śladów. Rano, wychodząc z pokoju, odklejam siatkę i chowam świeczkę – do wieczora, kiedy znowu na marginesie prawa igram z ogniem…
Swoją drogą zauważyłem, że Anglicy masą przepisów pokrywają nic innego jak brak myślenia. Jeśli chcą minimalizować ryzyko pożaru (a o to zapewne chodzi ustalając niesamowite przepisy typu: „nie używać tostera po 22” i instalując czujniki dymu co kilka metrów), to są albo niekonsekwentni, albo głupi. Nie wiem, jak inaczej wytłumaczyć fakt, że w każdym pokoju jest łatwopalna wykładzina i grube zasłony z materiału…
Kasia pełni funkcję „Fire Marshall” w swoim college’u. Fire Marshall to ten, kto ma przydzielone przeszedł przeszkolenie przeciwpożarowe i w wypadku pożaru (czytaj: fałszywego alarmu, w których Anglicy się lubują) pełni wyznaczone funkcje: puka do drzwi sąsiadów, zna drogę do najbliższego wyjścia, prowadzi grupę do punktu zbiórki itd. Kasia opowiadała, że podczas szkolenia pokazywano im krótki film utrzymany w klimacie kina grozy. Obrazował on ogień, który najpierw zajął firanki, potem choinkę, a potem cały pokój. Bo wszystko może się przecież zapalić – nawet papier!
Karolina natomiast powiedziała, że kiedyś kupowała w sklepie żelazko. Sprzedawczyni podawała jej produkt z taką troską (graniczącą z niepokojem), jak gdyby były to ruskie petrady: „Uważaj dziecko, ono się bardzo mocno nagrzewa! Lepiej być ostrożnym z takimi rzeczami!”.
W wielu przypadkach powiedzenie "dura lex sed lex" jest bardzo potrzebne.
ReplyDeleteAle dlaczego zapalasz świeczkę? Aby stworzyć w pokoju nastrój i klimat właściwy dla słuchania Haydna lub Bethovena, czy też dlatego aby dojrzeć cokolwiek na stole, bo lamka nadal nie działa, a zapalona żarówka pod sufitem ledwie wskazuje gdzie są drzwi ?
ReplyDeleteMało romantyczni ci Anglicy. Żeby sobie nie posiedzieć wieczorem przy zapalonej świeczce...Wobec tego, jeśli wyłączą prąd, musisz miec pod ręką sprawną latarkę.
ReplyDeleteCzyżby Anglicy nie spedzali romantycznych wieczorów przy swiecach z powodu przepisów przeciwpożarowych. Nie wierzę. Angielskie komedie romantyczne wskazuja coś zupełnie innego!
ReplyDelete