Każde miasto ma charakterystyczne elementy, które tworzą jego tożsamość i nastrój. Poznań to urocze kafejki w zaułkach Starego Rynku, Kraków – oddech historii miedzy Wawelem a teatrem Słowackiego oraz zapiekanki u Endziora, te najlepsze w mieście. Londyn – tłumy czarne taksówki i czerwone piętrowe autobusy, ogrom historii i możliwości.
A Oxford? Oprócz budowli college’ów, które uosabiają swoim wyglądem minioną epokę, są jeszcze rowery. Całe mnóstwo rowerów – w centrum jest ich nieporównywalnie więcej niż samochodów. Miejsc do ich przypięcia jest mało, więc często widzi się je przymocowane do barierek pionowo albo oparte o mur. Prawdziwa magia pojawia się jednak dopiero o zmroku – każdy rower zmienia się wtedy w białego świetlika, a ulica w ruchliwy ul. Światełka przecinają ciemności, rozjeżdżają się i krzyżują, pojawiają się nowe, a inne gasną w oddal. A za tymi światełkami – ludzie: twarze schowane pod zimową czapką albo koroną rozwianych włosów, płaszcz, który unosi się delikatnie, kiedy mkną naprzód przez High Street, spodnie spięte odblaskową obręczą, żeby nogawki nie wkręcały się w łańcuch. I ja przez chwilę jestem częścią tego korowodu, ale zatrzymuję się, spinam rower i idę do budki Hassan’a na kebab, ten najlepszy w mieście.
źródło: www.williams.edu

Bardzo dobra, nastrojowa notka. Zmień na początku "charakter – charakterystyczne". :-) Dobry pomysł na klamrę (zapiekanka i kebab)!
ReplyDeleteDzięki - podwójne!;)
ReplyDeleteDzisiejsza prasa donosi, że właśnie w Anglii można kupić sobie dożywotnie zwolnienie podatkowe. Kupując most Swinford, leżący w hrabstwie Osfordshire, koło Oxfordu, z którego to w r 1765 wpadła do wody karoca z królem Jerzym III. Hrabia Abington odbudował most i przeforsował w parlamencie prawo, które "na zawsze" zwalniało z płacenia podatków jego i przyszłych właścicieli. W ub tyg most kupiono na aukcji za ok 1 mln funtów, ale trzeba ok 670 tys GBP na jego remont. Anglia to ciekawy kraj... Na zawsze znaczy na zawsze.
ReplyDeleteuważaj Wojtek na skrzyżowaniach bo w Angli jest kierownica po prawej stronie
ReplyDeleteCiekawe jak w taką zimę radzą sobie rowerami.
ReplyDelete